czwartek, 28 maja 2015

Jak dogadać się z koniarzem? :)
 
Dość częsta sytuacja. Dziewczyna uwielbia konie, spędza w stajni każdą wolną chwilę. Czas mija, koleżanki spotykają się z chłopakami a ona cały czas z końmi. A potem robi się smutno, bo brakuje bratniej duszy, z którą można dzielić pasję.
 
Ale przecież nie musi tak być.
 
 Można połączyć jedno z drugim. Przecież to że ktoś nie jest koniarzem, nie znaczy, że nie można się z takim człowiekiem zaprzyjaźnić. 
 
No tak, ale o czym z takim gadać, skoro on nie ma żadnego pojęcia o koniach, które dla niego "śmierdzą i są brudne".

Tak, to częsty kłopot.

Świat „jeźdźców” jest dosyć hermetyczny.

Jeśli kogoś nie interesują konie ani jeździectwo, bardzo ciężko takiej osobie odnaleźć się wśród koniarzy, którzy mówią swoim językiem i każdą wolną chwilę spędzają w stajni. Przypuszczam, że podobnie jest w innych branżach np. wśród wielbicieli motorów.


Jednak świat jeździecki ma jedną przewagę.
 Jest metoda, która pozwala zrozumieć koniarza, ludziom uważającym konie za prymitywne, brudne zwierzęta. To narzędzie to warsztaty „Konie uczą Ludzi”. (Takie spotkania są odbywane w różnych stadninach)
 Na takich warsztatach zwykli ludzie mogą zrozumieć (jeśli chcą) dlaczego koniarze tak wiele czasu spędzają w stajni, tak bardzo kochają konie i jak wiele one mogą nam dać.

Nie trzeba wsiadać na konia, czyścić go ani po nim sprzątać aby zrozumieć ile możemy się od nich nauczyć o nas samych. I jak bardzo ta wiedza jest potem przydatna w codziennym życiu.



poniedziałek, 25 maja 2015

Rodzaje derek ♥

Derki produkowane są w różnych typach, kształtach i z różnych materiałów. Derki zapinane są na piesi jedną lub dwiema sprzączkami. Przytrzymywane są za pomocą grubych, szerokich pasów, które naszyte są na prawej stronie derki i zapinane na jej lewej stronie, wcześniej krzyżując się pod brzuchem konia. Istnieją różne rodzaje derek każda dostosowana do innych potrzeb. :)

Derka siatkowa
Zakładana jest na spocone konie i zapobiega ich przeziębieniu.

Derka stajenna
Zapewnia ciepło koniowi trzymanemu w stajni.

Derka letnia
Utrzymuje konia w czystości podczas pokazów i w podróży.

Derka treningowa
Utrzymuje w cieple grzbiet konia podczas zimowych przejażdżek.

Derka typu nowozelandzkiego
Posiada kaptur, dodatkowo chroni szyję konia podczas złej pogody.

** zdjęcia zostały pobrane z: google grafika :D


niedziela, 24 maja 2015

  Trening konia – początki 

  No i stało się, zostałeś właścicielem wymarzonego wierzchowca.



 I co dalej?


Trzeba zacząć trening konia.
Bardzo często początki nie są łatwe. Koń jest zainteresowany wszystkim tylko nie swoim nowym właścicielem, rozgląda się nerwowo, przebiera nogami, kręci się, czasem nawet staje dęba.


Co robić?


Najczęściej nowy właściciel ignorując zachowanie konia robi wszystko jak zawsze – podchodzi do boksu, przypina uwiąż, wyprowadza zwierzę, czyści, siodła, jeździ, rozbiera i wstawia z powrotem do boksu.
Tak to zwykle wygląda...


No i koń w końcu przyzwyczaja się do takiej codzienności.
 Jeśli właścicielowi chodzi o taką rutynę to w porządku.
 Ale co robić jeśli chcemy aby koń rzeczywiście był z nami, stał się naszym partnerem, a nie tylko maszyną, którą wyciąga się z garażu, jeździ a potem parkuje na miejscu?

Ci którzy  chcą nawiązać z koniem bliską więź, próbują różnych metod – wyprowadzają po jeździe konia na trawkę lub dają cukier i marchewki, licząc na wzbudzenie głębszych uczuć.


Nie przynosi to spodziewanego efektu a może jedynie prowadzić do znarowienia się konia (gryzienie, kopanie w przypadku zbliżenia się do zwierzęcia bez smakołyka).


Inni pracują z ziemi, starają się zdominować konia, żeby pokazać mu kto w tym dwuosobowym stadzie rządzi a potem uczą sztuczek. Czasem używając linki i kijka przestawiają koniowi zad lub przednie nogi ćwicząc różne elementy ujeżdżenia.


 No i super!
Ale czy jest w tej pracy bliska więź?


A można inaczej.
Przecież klacz nie przestawia źrebięciu zadu ani łopatki, nie dominuje go, a jednak źrebię ma z matką bliską więź. Powiecie, że to dlatego, że to jego matka, że ma tę więź niejako od urodzenia. Tak, oczywiście.


Ale jakże często obserwujemy zżyte ze sobą konie stojące w jednej stajni, wychodzące razem z innymi na padok. Cały czas są blisko siebie, nie oddalają się od siebie, wciąż są razem. A przecież nie zawsze są razem od urodzenia, czasem poznają się dopiero jako dorosłe zwierzęta. Nie mają tej więzi od urodzenia, a jednak wciąż podążają za sobą.
Nie przestawiają sobie zadów i łopatek, żeby ugruntować dominująca pozycję jednego osobnika nad drugim. Najczęściej, po prostu razem nic nie robią.


Czasem nawet trudno ocenić, kto w tej parze jest liderem.

O taką właśnie relację warto zadbać na początku swojej przygody z własnym koniem.


 A jak to zrobić?


Na początek po prostu być ze zwierzęciem, kochać je, wsłuchać się w to jaką historię chce nam opowiedzieć. Jako ludzie mamy tendencje to robienia cały czas czegoś.


A tu chodzi o to żeby być, nie robić, tylko być!

**Zdjęcia są naszego autorstwa, dlatego proszę o nie kopiowanie ich bez naszej zgody :)


czwartek, 21 maja 2015

Wybór miejsca nauki jazdy :)

Gdy zdecydujesz się na naukę jazdy, bardzo istotną sprawą jest wybór dobrej szkółki jeździeckiej.Szukaj takich,które są zarejestrowane w Polskim związku Jeździeckim (PZJ). Postaraj się odwiedzić kilka klubów i sprawdź, czym dysponują. W dobrym klubie powinien panować porządek i spokojna, przyjazna atmosfera. 

Jak powinna wyglądać porządna stadnina ? 

1. Zadbane konie.

Rząd czystych, błyszczących głów wyglądających z boksów, zainteresowanych twoim otoczeniem, to dobry znak. Konie powinny wyglądać na dobrze karmione, a boksy muszą być czyste. Podwórze powinno być zamiecione i uporządkowane.
k,NjM2NTM2ODYsNDYwNTcwOTA=,f,stajnia1.jpg
2. Porządek w siodlarni.

Rząd jeździecki musi być czysty, odpowiednio zadbany i przede wszystkim uporządkowany! :)

3.Przyjaźni instruktorzy.

Instruktorzy w dobrym klubie będą sympatyczni i pomocni. Musisz mieć możliwość zadawania im pytań oraz omówienia trudności w jeździe, jeśli takie ci się przytrafią. Podczas prowadzenia zajęć instruktor powinien być ubrany w wysokie buty jeździeckie oraz toczek. :)

4. Kryta ujeżdżalnia.

Kryta ujeżdżalnia jest dużą zaleta klubu jeździeckiego. Tutaj możesz pobierać lekcje jazdy niezależnie od pogody.

5. Lekcje na placu treningowym.
 
Każdy klub jeździecki ma plac pod gołym niebem, na którym odbywają się lekcje jazdy.Jest to teren ogrodzony piaskiem lub kora. Nie może być to jednak teren szybko zamieniający się w błoto.

Teraz już wiesz, jak powinna wyglądać solidna stadnina, więc poszukaj takiej, która najbardziej Ci odpowiada.
Powodzenia ! :)

wtorek, 19 maja 2015

Jak poprawnie lonżować konia ?

Nikomu chyba nie trzeba powtarzać jak bardzo ważny jest ruch w naszym życiu. Tak samo ważny, jeśli nie ważniejszy jest on w życiu koni.
Jaki jednak mają ruch, jeśli całymi dniami stoją w boksach? 
Jeśli jeździsz konno 2 razy w tygodniu w niedługim czasie Twój koń straci mięśnie. Także, jeśli wysiłek, który mu serwujesz jest duży, może to grozić mięśniochwatem.
Jeśli w tygodniu nie masz czasu na dwugodzinny teren poświęć swojemu ulubieńcowi przynajmniej godzinę, na pracę z ziemi np. na lonży.
Jak jednak prawidłowo lonżować konia? Przed wami prawidłowe zasady lonżowania:
KROK 1
Przygotuj konia do pracy (tzn. wyczyść go, zapoznaj z terenem pracy i batem).

KROK 2
Gdy koń jest już oswojony z batem możemy zaczynać trening. Oczywiście nie musimy oswajać konia za każdym razem, jednak taka zabawa pomaga w budowaniu więzi. Trening zaczynamy od ok. 10 minut stępa. Niech będzie to stęp aktywny.

Następnie przećwiczmy kłus. Musimy dbać o to, by koń szedł miarowo. Róbmy częste przejścia z kłusa do stępa. Dzięki temu nie znudzi mu się to. Ponieważ kłus jest chodem symetrycznym wszelkie urazy i kulawizny są widoczne właśnie wtedy, gdy koń porusza się tym chodem.



KROK 3
 Zmień stronę. Tym razem wystarczy 5 minut wyciągniętego stępa. Również poćwicz kłus. Po ok. 10 minutach przećwicz zagalopowanie. Zwróć uwagę na to, czy koń zaczyna „z dobrej nogi”. Jeśli nie, wiesz że następny wyjazd w teren musicie zastąpić nauką zagalopowań. Zmień stronę i przejdź do galopu. Następnie 5 minut kłusa. Ostatnie minuty treningu poświęćcie na rozstępowanie.


KROK 4
Pamiętaj, aby przestrzegać kilku zasad:
1. Lonżując konia postaraj się za nim nie chodzić, tylko stać w miejscu.

2. Musisz stworzyć z koniem trójkąt, w którym koń stanowi podstawę, bat i lonża ramiona a Ty wierzchołek.

3. Jeśli chcesz by koń przeszedł do wyższego chodu musisz wydać komendę słowną, głośną i stanowczą. Dopiero, gdy nie zareaguje powtórz komendę z użyciem bata.

POWODZENIA ! :D


poniedziałek, 18 maja 2015

A dalej było tak...:)

Zgodziłyśmy się przychodzić i pomagać Panu (który okazał się handlarzem) przy jego koniach. Najpierw raz na dwa tygodnie, ale później... zaczęło nam się to tak podobać, że połknęłyśmy bakcyla i bywałyśmy u niego o wiele częściej ;) 

 Poznałyśmy wielu wspaniałych ludzi, którzy pomagali i opiekowali się końmi. Z czasem zaczęłyśmy przydzielać sobie konie pod opiekę (jedna lub dwie osoby do jednego) i tak zaczęła się rozwijać nasza pasja.

Od tamtej pory przychodzimy do "naszych" koni coraz częściej, nawet 3 razy w tygodniu. Czerpałyśmy z tego (i dalej czerpiemy) dużo radości. Opiekujemy się końmi od ich narodzenia i patrzymy, jak wyrastają na piękne i silne zwierzęta.
 
W zwykłych stajniach pewnie za bardzo tego nie doświadczycie, ponieważ przychodząc tylko na treningi jeździeckie, tak naprawdę nie macie możliwości poznania historii konia, na którym jeździcie. My jesteśmy z nimi od początku, dzięki czemu zaprzyjaźniamy się, uczymy się ich zachowań i zwyczajów. Wiele z nich oswajamy ze światem ludzi, ponieważ rodzą się nieśmiałe lub dzikie.  
  I właśnie dlatego czujemy się na swój sposób wyjątkowe! :D

 
**Zdjęcia są naszego autorstwa, dlatego proszę o nie kopiowanie ich bez naszej zgody :)

wtorek, 12 maja 2015

Tego bloga o jeździe konnej będą pisały dwie nastoletnie dziewczyny, Paulina i Nikola :) Chcemy Wam pokazać, na czym polega prawdziwa miłość do koni ♥

Zaczęło się to ok. 1,5 roku temu w wakacje.
 Postanowiłyśmy pójść na pole niedaleko domu naszego dziadka.
 ( To chyba był najlepszy spacer w naszym życiu :D )
 Po 15 minutach byłyśmy już na miejscu, a w oddali zobaczyłyśmy przepięknego konia. Postanowiłyśmy do niego podejść. Zrobiłyśmy kilka kroków i wtedy dostrzegłyśmy całe stado. Gdy podeszłyśmy bliżej, niektóre konie same zaczęły się do nas zbliżać, więc z przyjemnością je głaskałyśmy.
 Po chwili podszedł do nas Pan, który  zaproponował, abyśmy przychodziły do jego koni częściej, jeśli tylko chcemy...
Tak właśnie zaczęła się nasza wielka przygoda i miłość do koni ♥
CDN...

*Zdjęcie jest naszego autorstwa, dlatego proszę o nie kopiowanie go bez naszej zgody. :)