wtorek, 2 czerwca 2015

Dlaczego koń nie chce mnie słuchać?

 

 „Dlaczego ten koń dziś nie działa?! Przecież wczoraj tak dobrze pracował!!”. 

 

Jakże często słychać takie narzekania jeźdźców...

 Zdarza się, że jednego dnia koń pięknie pracuje, wykonuje wszystkie nasze prośby, a następnego dnia... masakra! Koń nagle wydaje się kompletnie nie rozumieć czego od niego oczekujemy. Jakbyśmy siedzieli na zupełnie innym zwierzęciu

 O co chodzi?

 Mogą to być np. przyczyny zdrowotne. Koń może odczuwać ból wykonując określony ruch. Koń, podobnie jak człowiek, może najnormalniej w świecie mieć zakwasy po zbyt intensywnym treningu. A może konia bolą nogi, może odezwała się jakaś dawna kontuzja, po zbyt intensywnym treningu poprzedniego dnia. Ból może być spowodowany również źle dopasowanym siodłem. Nawet jeśli nie ma śladów obtarć na kłębie, niewłaściwie dobrane siodło może powodować bardzo uciążliwą dla konia bolesność grzbietu.

    A może koń jest otyły, bo „Pańcia” przynosi ogromne ilości cukru, marcheweczek i jabłuszek, sądząc naiwnie, że dzięki temu konik będzie ją bardziej kochał. Otyły koń, przy najmniejszej nawet aktywności fizycznej dostaje zadyszki i jest mu bardzo ciężko wykonywać jakąkolwiek pracę.
Jednak najczęstszą przyczyną takiego nagłego „niedziałania” konia są emocje jeźdźcy. Gdy przychodzimy na trening zdenerwowani, zestresowani, smutni, koń to wszystko czuje. Konie odbierają nasze emocje, czują wszelkie napięcie jakie przynosimy ze sobą do stajni.
Dlatego jeżeli masz zły dzień, coś poszło nie po Twojej myśli, pokłóciłeś się z kimś lub przeżyłeś inne bardzo stresujące sytuacje NIE WSIADAJ NA KONIA! Wtedy lepiej będzie dla Was obojga, jeśli tylko okażesz koniowi swoje pozytywne uczucia wobec niego, wyczyścisz, pogłaszczesz, zabierzesz na padok. I wystarczy. Zapobiegniesz w ten sposób kolejnym frustracjom, złości i złym emocjom.

**Zdjęcia są naszego autorstwa, dlatego proszę o nie kopiowanie ich :)



2 komentarze:

  1. Fajnie wiedzieć takie ciekawostki o jeździectwie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam konie, mają mnóstwo arystokracji w sobie, zawsze je podziwiałam :)
    asziaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń